Posty

SMAKI AZJI - DZIEŃ 18 MUI NE - MEKKA KITESURFERÓW

Obraz
Mui Ne to niewielki kurort turystyczny w Wietnamie, znany przede wszystkim z trzech rzeczy: - znajdujących się nieopodal wydm, - lekcji kitesurfingu - porannych powrotów rybaków z połowów. Dla nas to był dzień na regeneracje po ponad dwóch tygodniach podróży po Azji Południowo - Wschodniej. Nawet ja, która fanką leżenia na plaży nie jestem, spędziłam tam pół dnia, łapiąc promienie słoneczne i "susząc się" po poprzednim dniu.  Czas na plaży umilała mi książka "Annapurna" (polecam fanom gór) oraz obserwowanie kitesurferów, którzy próbowali swoich sił na wodzie. Po zakończeniu lektury przeszłam się po miasteczku, którego turystyczna strefa składa się przede wszystkim ze sklepów z pamiątkami, restauracji oraz hoteli. Nic specjalnego, jeśli mam być szczera. Zjadłam za to najlepsze lody tajskie podczas całego pobytu w Azji! Dotąd pamiętam lokalizację oraz młodego chłopaka, które je wyrabiał. Dlaczego były takie smaczne? To zasługa ich wyrobu wyłącznie ze ...

Sentencja tygodnia #8

Obraz

SMAKI AZJI - DZIEŃ 17 PORA SUCHA CZY PORA MOKRA?

Obraz
Przed nami kolejny dzień przygody!  Jak wstawałam, jeszcze nie wiedziałam co nas czeka. Był to przeciwny dzień. I niespodziewany. Chyba też nie każdemu się spodobał. Dla mnie  jednak to jeden z dni, które najmilej wspominam z całej wyprawy.  Ahoj przygodo! Wiem, że zepsułam całą niespodziankę. ale to zdjęcie przedstawia dokładnie to, co zastaliśmy rano przy próbie wyjścia z hotelu. Za mną znajduje się ulica, która prowadziła do naszego hotelu. Po całonocnych opadach (tak, deszcz nie przestał padać nawet na chwilkę, a nie była to mżawka) na naszej ulicy było ok. pół metra wody. I poziom cały czas się podnosił. Mając taki widok z okna:              kompletnie się tego nie spodziewałam. Zwłaszcza, iż byłam przekonana, iż jest to pora sucha! Później dopiero doczytałam, iż pora deszczowa w środkowym Wietnamie trwa od września do grudnia. Trafiliśmy zatem na jej końcówkę.  Dzisiaj powinniśmy wyruszyć w...

SMAKI AZJI - DZIEŃ 16 SMAK SPA W NHA TRANG

Obraz
Za nami kolejny nocny przejazd. Tym razem zakończony wczesnym rankiem, bo już około 5:30. Powoli udajemy się do hotelu, gdzie zdajemy sobie sprawę, że nie uda nam się jeszcze zakwaterować. Wietnamskie hotele posiadają jednak ten plus, iż często obok recepcji znajdują się toalety i dodatkowe pokoje, które są udostępniane turystom przed/po dobie hotelowej. I my skorzystaliśmy z takiego pokoju, aby zostawić bagaże. Były tam również dwa łóżka piętrowe, więc 4 osoby mogły jeszcze trochę podrzemać. Alternatywna opcja: pójście na plaże i tam przeczekanie kilku godzin do momentu, kiedy będziemy mogli się zakwaterować. I to uczyniliśmy! Połowa grupy udała się w kierunku morza, aby tam odpocząć, nacieszyć się ciszą i spokojem. Ale tylko pozornym. Pomimo wczesnych godzin okazało się, iż po plaży spaceruje sporo osób! Po kilkudziesięciu minutach piaskowego lenistwa dostaliśmy informację, że o 7:30 mamy zbiórkę w hotelu i udajemy się do SPA. Wykupiliśmy opcję VIP, aby mieć kąpielisko ...

SMAKI AZJI - DZIEŃ 15 MY SON - WIETNAMSKI ANGKOR WAT

Obraz
Kolejny ładny dzień. Słońce. Brak wiatru. Duża wilgotność. Po dwóch tygodniach w Azji przywykłam już do tego. Dzisiaj wyruszamy w kierunku świątyń My Son - opuszczonego i częściowo zrujnowanego kompleksu świątyń hinduistycznych. Owe sanktuarium religijne Czamów funkcjonowało pomiędzy IV a XV wiekiem n.e. Później władzę na tym terenie przejęli Wietnamczycy, a wraz z nimi pojawił się Buddyzm, który szybko rozprzestrzenial się. Doprowadziło to do upadku świątyń i podobnie jak w przypadku kompleksu Angkor, świątynie wchłonęła dżungla. Zostały odkryte ponownie przez Francuzów dopiero pod koniec XIX w.  Co obecnie zostało po "pięknej górze" (jak można tłumaczyć nazwę)? Ruiny... Ruiny oraz leje po bombardowaniach. Jeszcze do roku 1969 podziwiać można było ruiny 71 świątyń. Wszystko zmieniło się w trakcie Wojny Wietnamskiej/Amerykańskiej. Teren został zbombardowany podczas nalotu dywanowego i ocalało jedynie 20 budynków (w lepszym lub gorszym stanie). Zniszczono wówczas najwyższ...

SMAKI AZJI - DZIEŃ 14 ZŁOTY MOST

Obraz
Był wszędzie. Na facebooku, na instagramie, w gazetach i na portalach turystycznych. Wszędzie, ale nie w programie zwiedzania... Trzeba było coś z tym zrobić! Na szczęście (czasami) jestem marudą i dzięki temu osiągam to, co chcę. Tutaj szepnęłam, tam szepnęłam, a później poszłam do "wyroczni", od której zależało, czy uda się zrealizować malutkie marzenie. Trochę pojęczałam, ponamawiałam, poprzypominałam i udało się! Plan dnia został zmieniony. Dzięki Wam towarzysze podróży, że i Wy się na to zgodziliście! Tak oto pojechaliśmy wynajętym samochodem do Ba Na Hills, położonego w pobliżu Da Nang. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że Ba Na Hills to nie tylko Golden Bridge, ale również francuskie miasteczko, park rozrywki etc. I to wszystko położone na wzgórzach, dostępnych jedynie kolejkami (tak twierdziła Pani na recepcji w hotelu :P) Wzgórza Ba Na to górski kurort założony przez francuskich kolonizatorów w 1919 r. W 2013 r. rozpoczęła się jego przebudowa na park rozr...