SMAKI AZJI - DZIEŃ 16 SMAK SPA W NHA TRANG
Za nami kolejny nocny przejazd. Tym razem zakończony wczesnym rankiem, bo już około 5:30. Powoli udajemy się do hotelu, gdzie zdajemy sobie sprawę, że nie uda nam się jeszcze zakwaterować. Wietnamskie hotele posiadają jednak ten plus, iż często obok recepcji znajdują się toalety i dodatkowe pokoje, które są udostępniane turystom przed/po dobie hotelowej. I my skorzystaliśmy z takiego pokoju, aby zostawić bagaże. Były tam również dwa łóżka piętrowe, więc 4 osoby mogły jeszcze trochę podrzemać. Alternatywna opcja: pójście na plaże i tam przeczekanie kilku godzin do momentu, kiedy będziemy mogli się zakwaterować. I to uczyniliśmy! Połowa grupy udała się w kierunku morza, aby tam odpocząć, nacieszyć się ciszą i spokojem. Ale tylko pozornym. Pomimo wczesnych godzin okazało się, iż po plaży spaceruje sporo osób!
Po kilkudziesięciu minutach piaskowego lenistwa dostaliśmy informację, że o 7:30 mamy zbiórkę w hotelu i udajemy się do SPA. Wykupiliśmy opcję VIP, aby mieć kąpielisko tylko dla siebie. Zabawa przednia!! Moją ulubioną opcją była kąpiel w błotach. Spodziewałam się, iż będzie to zupełnie coś innego, może ciut obrzydliwego, a podobało mi się bardzo!
Ponadto dostępne mieliśmy bicze wodne, jacuzzi oraz baseny. Za dodatkową opłatą można było skorzystać z masaży, na co się skusiłam pomimo dosyć wysokiej ceny. I niestety nie byłam zadowolona. Masaż był przeciętny, a na koniec rosyjkie masażystki wymagały... napiwków! Muszę dodać, iż były bardzo natrętnę.
Skąd Rosjanki w Wietnamie? Nha Trang upodobała sobie rosyjska elita i wielu Rosjan przyjeżdza do miasta przede wszystkim w celu wypoczynkowym. Jest ich taka ilość, że nawet w restauracjach można dostać menu w języku rosyjskim!
Dzień 16 wyprawy to również pierwszy dzień, kiedy pogoda przestała dopisywać. Poranek na plaży był pochmurny, ale ciepły. Jednak już około godziny jedenastej zaczęło padać i padało... padało... i dalej padało...
Około 12 zakończyliśmy pobyt w SPA i zakwaterowaliśmy się w hotelu, dostając czas wolny do godziny 17, kiedy mieliśmy się spotkać na kolacji.
Jak spędziłam ten czas? Wstyd się przyznać ale obejrzałam skoki narciarskie i... poszłam spać! Odespałam wszystkie nieprzespane wcześniej noce. Obudziłam się 15 minut przed zbiórką.
Kolację zjedliśmy w klimatycznej knajpce z widokiem na oświetlone, mokre ulice.
Dzień ten nie był zbyt ekscytujący. Po leniwym poranku przyszła pora na leniwe popołudnie oraz spanie, dużo spania. Ale i taki relaks jest potrzebny!
Dobranoc!
Po kilkudziesięciu minutach piaskowego lenistwa dostaliśmy informację, że o 7:30 mamy zbiórkę w hotelu i udajemy się do SPA. Wykupiliśmy opcję VIP, aby mieć kąpielisko tylko dla siebie. Zabawa przednia!! Moją ulubioną opcją była kąpiel w błotach. Spodziewałam się, iż będzie to zupełnie coś innego, może ciut obrzydliwego, a podobało mi się bardzo!
Ponadto dostępne mieliśmy bicze wodne, jacuzzi oraz baseny. Za dodatkową opłatą można było skorzystać z masaży, na co się skusiłam pomimo dosyć wysokiej ceny. I niestety nie byłam zadowolona. Masaż był przeciętny, a na koniec rosyjkie masażystki wymagały... napiwków! Muszę dodać, iż były bardzo natrętnę.
Skąd Rosjanki w Wietnamie? Nha Trang upodobała sobie rosyjska elita i wielu Rosjan przyjeżdza do miasta przede wszystkim w celu wypoczynkowym. Jest ich taka ilość, że nawet w restauracjach można dostać menu w języku rosyjskim!
Dzień 16 wyprawy to również pierwszy dzień, kiedy pogoda przestała dopisywać. Poranek na plaży był pochmurny, ale ciepły. Jednak już około godziny jedenastej zaczęło padać i padało... padało... i dalej padało...
Około 12 zakończyliśmy pobyt w SPA i zakwaterowaliśmy się w hotelu, dostając czas wolny do godziny 17, kiedy mieliśmy się spotkać na kolacji.
Jak spędziłam ten czas? Wstyd się przyznać ale obejrzałam skoki narciarskie i... poszłam spać! Odespałam wszystkie nieprzespane wcześniej noce. Obudziłam się 15 minut przed zbiórką.
Kolację zjedliśmy w klimatycznej knajpce z widokiem na oświetlone, mokre ulice.
Dzień ten nie był zbyt ekscytujący. Po leniwym poranku przyszła pora na leniwe popołudnie oraz spanie, dużo spania. Ale i taki relaks jest potrzebny!
Dobranoc!




Komentarze
Prześlij komentarz