SMAKI AZJI – DZIEŃ 2 LOTU CD. I PIERWSZA STYCZNOŚĆ Z KUCHNIĄ AZJATYCKĄ
Po kilku godzinnej przesiadce na
lotnisku w Doha udaliśmy się w dalszą podróż. Punkt docelowy: lotnisko w Bangkoku.
Lot przebiegł bez większych zakłóceń, wszystkie bagaże doleciały na miejsce,
więc po ich odebraniu wynajęliśmy samochody i przejechaliśmy z lotniska do
centrum stolicy Tajlandii, gdzie mięliśmy zarezerwowany hotel.
TAJLANDIA
Stolica: Bangkok
Język urzędowy: tajski
Powierzchnia: 513 120 km² (51. na świecie)
Liczba ludności: 67 091 089 (20. na świecie)
Religia dominująca: buddyzm
Waluta: bat (THB)
Flaga:
Witaj Tajlandio!
Pierwsze wrażenie? Olbrzymi
kontrast pomiędzy wieżowcami a „zlepkami” budynków, które wyglądają, jakby
zaraz miały się rozpaść. Po zakwaterowaniu się w hotelu Adamaz mamy chwilę
czasu na odświeżenie się po podróży oraz krótki odpoczynek, aby po raz pierwszy
mieć kontakt z kuchnią azjatycką. W tym celu udajemy się na China Market, gdzie
spróbujemy ulicznego jedzenia: różne typy mięs, warzyw, owoców morza. Wcześniej
jednak musimy zaopatrzyć się w lokalną walutę – baty (1 BHT = 0,12 PLN). Przy
wymianie pieniędzy należy zachować szczególną ostrożność i przeliczyć otrzymaną
kwotę przy okienku, ponieważ niestety zdarzają się oszustwa. O miejsce, gdzie
warto wymienić walutę (najlepiej dolary amerykańskie) najlepiej pytać na
recepcji w hotelu. Znają oni bowiem miejsca, gdzie kursy są najlepsze.
Po otrzymaniu w kantorze kilkuset
tysięcy batów udajemy się na market, gdzie oprócz jedzenia próbujemy również
lokalnego trunku – piwa Singha. Jest to tradycyjne jasne piwo z Bangkoku o
zawartości alkoholu 5%. Jest ono produkowane wyłącznie w Tajlandii. Samo Singha oznacza potężne, mityczne
stworzenie, lwa z hinduskich i tajskich opowieści.
Po posiłku i krótkim spacerze
wróciliśmy do hotelu, aby następnego dnia rozpocząć zwiedzanie pełną parą.
Dobranoc Bangkoku!



Komentarze
Prześlij komentarz